Raz pewien żarłok aż z Ameryki
Zjadł przykładowe dwa limeryki
Skropił keczupem
I nie padł trupem
Więc mu wybaczę takie wybryki

A co to właściwie jest ten "limeryk"? Zamiast samemu się mądrzyć, zacytuję za wikipedią (http://pl.wikipedia.org/wiki/Limeryk):

Limeryk (ang. limerick, od miasta Luimneach w Irlandii) — miniaturka liryczna; nonsensowny, groteskowy, wierszyk o skodyfikowanej budowie: pięć wersów o ustalonej liczbie sylab akcentowanych (w klasycznym limeryku wersy I, II i V liczą po trzy zestroje, a wersy III i IV – po dwa[1]),
układ rymów aabba,
trzeci i czwarty wers krótsze od pozostałych (zwykle o 2-3 sylaby),
nazwa geograficzna w klauzuli pierwszego wersu (podstawa rymu a).
Utwór ten, który pod względem treści jest rymowaną anegdotą, ma też zwykle stały układ narracji: wprowadzenie bohatera i miejsca, w którym dzieje się akcja, w pierwszym wersie, zawiązanie akcji w wersie drugim (często wprowadzony jest tu drugi bohater), krótsze wersy trzeci i czwarty to kulminacja wątku dramatycznego, zaskakujące, najlepiej absurdalne rozwiązanie w wersie ostatnim.


Poniżej znajdują się przykłady zamówień i limeryki, które udało mi sie na ich podstawie napisać:

Zamówienie:
Dla Doroty i Piotrka z Poznania. Na 30. rocznicę ślubu. Oboje są dentystami.
Raz dentystka z Poznania - Dorota,
gdy na figle ją naszła ochota,
woła męża: "Kochanie,
czy twe wiertło dziś stanie,
bo bez wiertła to nie jest robota!?"

Zamówienie:
Dla Tomka, na 30 urodziny. O Tomku wiedziałem tyle, że jest zabójczo przystojny, ma trochę zaborczą żonę i bardzo lubi pływać na desce windsurfingowej.
Raz Tomek, pływając na desce
wpadł w oko nadobnej Teresce,
lecz że żona Grażyna
bardzo krótko go trzyma,
to skończyło się na humoresce.

Zamówienie:
Dla Babci Bożenki z Wałbrzycha. Na 60 urodziny. Babcia już ma dwóch wnuczków i zaraz będzie miała wnuczkę. Znałem też przyszłe imię wnuczki - Zosia.
Raz babci z Wałbrzycha - Bożence,
marzyła się wnusia w sukience,
a że chłopców spodenki
nie zastąpią sukienki,
więc cała nadzieja w Zosieńce.

Zamówienie:
Dla Janusza - inżyniera z Nieszawy. Na 50 urodziny. Janusz właśnie wybudował dom, mając (jak wszyscy) spore kłopoty z "fachowcami".
Raz Janusz - inżynier z Nieszawy,
dość mając z fachowcem zabawy
swych sił nie żałował,
dom marzeń zbudował,
w murarce dochodząc do wprawy.

Zamówienie:
Dla Zenona - biznesmena z Sarnówka. Na imieniny. Zenon prowadzi komis samochodowy.
Raz Zenon - biznesmen z Sarnówka
zakrzyknął "To auto to nówka".
Lecz po bliższej obdukcji
zaraz dostał obstrukcji,
bo to była walona renówka.

Zamówienie:
Dla Danuty i Stanisława z Łomianek koło Warszawy. Na 20 rocznicę ślubu. Stanisław służy w wojskach inżynieryjnych, a Danuta jest piękną i zakochaną w nim kobietą.
Raz pewną Danutę z Łomianek
chciał uwieść namiętny kochanek
"Źleś Pan trafił z bajerem,
bo mój Stach jest saperem.
Ja wybuchy mam w łóżku co ranek".

Zamówienie:
Dla Oli z Czorsztyna. Na pamiatkę hucznego wieczoru panieńskiego. I takim zamówieniom trzeba czasami sprostać!
Wesoła Oleńka z Czorsztyna
nalała do wanny raz wina.
Lecz że ciało kobiety
woli szampan niestety,
więc do dzisiaj ten błąd swój wspomina.

Zamówienie:
Dla Rafała z Holandii. Na 35 urodziny. Rafał jest zapalonym szachistą.
Raz Rafał, szachista spod Hagi,
szukając hetmanem przewagi
wybił wszystko do końca,
skoczki, wieże i gońca,
aż król przeciwnika był nagi.


Zamówienie:
Dla fundacji "Serce Dziecka", jako "wsad" na stronę internetową.
Raz pewien podatnik z Poznania
(już w trakcie rannego wstawania)
jeden procent podatku
oraz stówkę w dodatku
"Sercu Dziecka" darował bez łkania.

Raz pewien podatnik z Krakowa
pomyślał - to sprawa gardłowa.
Jeden procent podatku
oraz spadek po dziadku
"Sercu Dziecka" darował bez słowa.

Raz pewien podatnik z Warszawy
wpadł rano na pomysł ciekawy.
Jeden procent podatku
i wycieczkę na statku
"Sercu Dziecka" darował dla wprawy.

Raz pewien z Torunia podatnik
(gdy chrupał wesoło herbatnik)
jeden procent podatku
oraz chody w półświatku
"Sercu Dziecka" darował jak płatnik .

Pamiętaj - czekam na zamówienie od Ciebie!
Nie zwlekaj - zamów limeryki!
Taki prezent zaskoczy i ucieszy !
Ver.: 7